Policjanci z Radziejowa zatrzymali do kontroli mężczyznę, który jechał hulajnogą elektryczną przez miejscowość Kozjaty w gminie Topólka. Sposób prowadzenia pojazdu wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego, którzy postanowili sprawdzić stan trzeźwości kierującego.
Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia mundurowych. 41-letni mieszkaniec powiatu radziejowskiego miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Za kierowanie hulajnogą w stanie nietrzeźwości został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych.
Ile kosztuje jazda po alkoholu?
Przepisy jasno określają wysokość kar finansowych za kierowanie hulajnogą elektryczną pod wpływem alkoholu. Wyróżnia się dwa progi:
- Od 0,2 do 0,5 promila – stan po użyciu alkoholu, mandat wynosi 1000 złotych.
- Powyżej 0,5 promila – stan nietrzeźwości, grzywna rośnie do 2500 złotych.
Warto pamiętać, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz pojazd, którego kierujący podlega tym samym rygorom co rowerzysta. Nietrzeźwy kierujący może zostać ukarany nie tylko mandatem, ale również skierowaniem sprawy do sądu, gdzie grozi mu grzywna, a nawet kara ograniczenia wolności.
„Przypominamy, że za jazdę hulajnogą elektryczną po użyciu alkoholu grozi mandat karny w wysokości 1000 złotych, natomiast za jazdę w stanie nietrzeźwości – 2500 złotych” – podkreśla aspirant sztabowy Marcin Krasucki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie.
To kolejny przykład, że policja nie bagatelizuje przypadków nietrzeźwych użytkowników jednośladów. Bezpieczeństwo na drogach zależy od trzeźwości wszystkich uczestników ruchu – niezależnie od tego, czy poruszają się samochodem, rowerem czy hulajnogą.

